
‼️ FELIETON ‼️
“TRYBIKI WOJNY”
Pamiętam ten dzień jak dziś, listopadowy wieczór 2006r. premiera Gears of War zapukała do drzwi Europy i zmieniła na dobre strzelanki 3-cio osobowe. Wszystko przez innowacyjny system strzelania i niespotykaną jak do tej pory mechanikę ,,przyklejania się’’ do wszystkiego za czym możemy się schować.
Osłony i taktyka na ich wykorzystanie to połowa sukcesu w tym cudzie elektronicznej rozrywki, druga połowa to umiejętne wykorzystanie rozbudowanego oręża z którym mamy do czynienia. Kropką nad i jest AI przeciwników, czyli tak zwanej Szarańczy. Naprawdę szkaradne stwory i ich wszelkie abominacje potrafią dać łupnia graczowi, zaskoczyć, oflankować, a i nie raz wystraszyć, tak gra potrafi zjeżyć włos na głowie, choć nie jest horrorem i nie stara się go udawać.
Ale po kolei. Epic Games zrobiło kawał dobrej roboty i przyłożyło wielką wagę do projektowania broni, a dostępny arsenał nie pozwala nam się nudzić. W całej serii możemy spotkać typowe dla lore gry i świata współczesnego pukawki takie jak: Karabiny szturmowe, czyli kultowy już LANCER, w zależności od wersji, RETRO z bagnetem lub MODERN z piłą łańcuchową, brrrrrrr!! i przeciwnik dosłownie przepołowiony. Oczywiście znajdziemy tu pistolety o mniejszej jak i większej sile rażenia, pistolety maszynowe na wzór UZI, strzelby automatyczne i samopowtarzalne, wyrzutnie rakiet i granatów, miotacze energii, miniguny czyli ulubioną zabawkę Terminatora, granaty dymne i wybuchowe z możliwością ich przyklejenia w postaci miny lub bezpośrednio do przeciwnika, po wrogu zostaje czerwona chmurka 😀 Warto też wspomnieć o MŁOCIE, czyli ogromnej konstrukcji znajdującej się na granicy termosfery, która potrafi wyemitować wiązkę energii o niespotykanej w innych broniach sile. Całość oręża składa się na ponad 25 sztuk i z każdą odsłoną serii jest w jakiś ciekawy sposób rozbudowywana. W razie braku amunicji nic się stoi na przeszkodzie żeby spróbować walki wręcz, a wręcz jest to przymus i nasza ostatnia szansa na przetrwanie.
Oprócz, skradania się, taktyki, oręża i zabawy płynącej z ich połączenia całość zamknięta jest w mega dobrze napisanej fabule. Gracz czuję więź z Marcusem Fenixem, Dominiciem Santiago i ich dwoma kuplami, czyli Augustusem Train Colem i Damonem Bairdem. Po drodze spotkamy również inne postacie, a z każdą kolejną częścią jest ich więcej, naprawdę dużo więcej. Historia wciąga jak ruchome piaski, przerywniki filmowe mogłyby stanowić cały, parugodzinny film, oby powstało dzieło kinematografii które mogłoby nas przenieść w ten obszerny świat. Netflix planuje takowe, ale kiedy i gdzie? Jako ciekawostkę dodam że na podstawie całego cyklu powstała seria komiksów pod wydawnictwem DC, aż siedem powieści i GRA PLANSZOWA.
Świetne odwzorowanie postaci protagonistów (4) i antagonistów (10) przełożone 1 do 1 robią robotę i cieszą oko. Siedem rozbudowanych, różniących się poziomem trudności i skomplikowania scenariuszy nie dadzą się nudzić, gdyż za każdym razem plansza jest generowana za pomocą dobrze przemyślanych kart lokacji, każda gra/mapa jest inna. Karty broni posiadają różne właściwości, które możemy aktywować w odpowiednim momencie i wykorzystać na polu walki. Całość ogrywa się lekko i przyjemnie gdyż nie ma tu mowy o nader wymyślnym systemie rozgrywki, przy całym zamyśle uważam to za duży plus. Smaczku dodają karty akcji dzięki którym rozgrywka jest dynamiczna i finezyjna, myślę to dobre określenie na możliwości naszych wojaków 😀
W science-fiction kolonizowanie planet przez człowieka zawsze wiązało się z ryzykiem, nie inaczej jest tym razem. Ludzie często w takich przypadkach są agresorami, tak jak w popularnym ostatnio za sprawą sequelu AVATARze. Historia w grze opowiada o ataku Szarańczy która wyłoniła się z pod ziemi, ale czy to nie nasza rasa pojawiła się na planecie na której osadzony jest świat gry jako druga? Rozumiem że się bronimy, ale z drugiej strony nikt nas tam nie zapraszał.
Mam jednak nadzieję drogi czytelniku, że i Ty dasz się zaprosić do rozgrywki i wspólnie z resztą drużyny stawicie czoła inwazji z pod ziemi. Pamiętaj jednak że jedna fałszywa nuta może położyć całą kompozycję muzyczną, a jeden niesprawny trybik zablokuje poprawne działanie sprawnej maszynerii jaką jest wojsko.
~Xeno
#gryplanszowe #boardnews #boardgames #gearsofwar #felieton
///FELIETON – GEARS OF WAR///




