‼️FELIETON‼️
,,BOHATERÓW TRZECH’’
Śmiem sądzić, że każdy gracz, a przy tym nie tylko hardcorowy gamer zna serię gier HEROES. Dziś przedstawię wam krótką historię o tej właśnie serii.
Sukces poszczególnych części ma swoje podwaliny w założeniu rozgrywki, która polega na eksploracji i rozbudowie swojego królestwa, a także na utożsamianiu gracza z poszczególnymi bohaterami i sprawianiu, że po jakimś czasie łączy nas z nimi wspólna historia, którą chcemy poznawać i doprowadzić do końca. Efekt ,,jeszcze jednej tury’’, jest tu przyklejony do gracza od początku do końca przygody i ciężko jest się oderwać od porywającej przygody. Także polecam zatopić się całym sercem w przygotowanej przez deweloperów dla nas graczy, tej przepełnionej energią i magią produkcji przygotowanej dla więcej niż jednego bohatera.
Pierwszą składową serii jest Heroes of Might and Magic: A Strategic Quest wydana w 1995 roku. Fabuła tej pionierskiej odsłony jest związana z innym tytułem, a mianowicie King’s Bounty, który jest uważany za swoistego pioniera opisywanej dziś przeze mnie serii. Z postaci grywalnych mamy do wybory Rycerza, Czarodziejkę, Barbarzyńcę i czarownika, a naszym zadaniem jest zdominowanie kontynentu Enroth, a co za tym idzie wyplewienie wszelkiego tałatajstwa panoszącego się po naszych ziemiach, a także zdobycie i przejęcie na własność zamków naszych przeciwników i starcia ich nikłych potęg w proch.
Logicznym następcą udanego Heroes I, jest HOMM II, wydany rok po premierze części pierwszej. Fabuła rozgrywa się parę lat po wydarzeniach z oryginału. Władca Enroth, czyli Lord Morglin Ironfist wyzionął ducha, a jego synowie rozpoczęli krwawą kampanię w której nie brano jeńców, a do naszej zabawy dołączają Nekromanci i Magowie, którzy także chcą skorzystać na śmierci władcy i zagarnąć część kontynentu dla siebie i swoich potrzeb. Dla fanów serii oczywistym jest, że ze względu na nowych bohaterów, mamy do dyspozycji dwa nowe zamki. W tej części znacznej zmianie uległo posługiwanie się magią, za sprawą wprowadzenia pojęcia punktów many i kosztów rzucenia czarów opartych na tym właśnie zasobie. Ponadto ulepszono i rozwinięto system i zakres rozwoju umiejętności poszczególnych klas postaci.
HOMM 3, nic dodać nic ujać, zatem przejdźmy dalej 😛 Wydana w roku 1999. Moim zdaniem, jak i zdaniem większości użytkowników za najlepszą i ostateczną wersję herosów, której nie brakowało niczego. W tej odsłonie kierujemy losami Katarzyny, czyli jedynej i prawowitej dziedziczce tronu po Lordzie Morglinie, która chce odebrać to co się jej prawowicie należy, a także usunąć plagę śmierci ze swojego królestwa. Innowacją w tej części jest możliwość zakładania artefaktów, które znacznie wpływają na umiejętnośći walki i magi, morale, szczęście, oraz możliwości bohaterów za sprawą pasywnych i aktywnych, przypisanych do nich skilli. Niektóre artefakty można łączyć, co urozmaica zabawę i skłania do poszukiwań całych setów. Po prostu wisienka na torcie. Nie możemy tu zapomnieć o trybie Multiplayer / Hot Seats, dzięki któremu zarywaliśmy nocki dzielac się myszką i klawiaturą, a epickie przygody przeżywaliśmy razem, jako wrogowie, czy idąc ramię w ramię ku zwycięstwu! Całość kompletują dwa oficjalne dodatki, czyli Armageddon’s Blade i The Shadow of Death.
HOMM 4 / 2002 rok. Ten tytuł można kochać, albo nienawidzić. Przy tworzeniu poprzednich części ewidentnie kierowano się myślą ,,po co zmieniać coś, co jest perfekcyjne i ponadczasowe’’. W przypadku czwartej odsłony zmienione zostały najważniejsze aspekty ekonomii i rozgrywki. Wybierając budynki rekrutacyjne w zamku, skazywaliśmy się na jedną ścieżkę rozwoju jednostek, całkowicie blokując sobie rozwój innych, a przyrost z cotygodniowego zamienił się na przyrost codzienny. Nasz Bohater stał się niezależną postacią na polu bitwy, a po osiągnięciu pewnego stopnia rozwoju stawał się na tyle potężny, że mógł stawiać czoła wrogom w pojedynkę. Nic nie stało na przemierzanie krainy samym wojskiem, bez udziału bohatera. Nie uważam wprowadzonych zmian za nieciekawe, ale dla graczy przyzwyczajanych do utartych ścieżek, był to niemały szok. Grafika 3D była na duży plus i poprawiała odczucia wizualne.
HOMM 5 z 2006 roku, poniekąd wrócił do korzeni, zachowując trójwymiarową oprawę, w jednak bardziej przaśnej i kolorowej odsłonie. Akcja toczy się w całkowicie nowej krainie i skupiamy się tu na walce z antagonistami w postaci Demonów, które pustoszą nasze królestwo i pozostawiają za sobą zgliszcza i pożogę. Nasz bohater traci część możliwości fizycznego uczestniczenia w walkach i w dużej mierze powraca umiejętnościami do poprzednich odsłon. Zyskuje za to nowe umiejętności dyplomatyczna, strategiczne i nowe sposoby na prowadzenie walki, także balans uważam tu za zachowany i odświeżony, bez przesadnych korekt.
HOMM 6 z 2011 roku to nowe spojrzenie na tytuł i opisane wcześniej historie. Największymi zmianami było dodanie sporej ilości elementów RPG, oraz rozwinięcie kultu grafiki 3D, która była chwalona na ramach wielu artykułów, czasopism i redakcji. Krótko pisząc, kontynuowany został tu progres poprzedniczek i rozwoju tego co dobre, wykluczając oczywiście odsłonę czwartą 😛
HOMM 7, czyli najświeższa odsłona naszych ,,Mocnych i Magicznych Bohaterów’’ zadebiutowała w roku 2015. Historia jak w niektórych poprzednich częściach nie koreluje w znacznym stopniu z wydarzeniami w nich przedstawionymi. Główną nowością jest możliwość wcielenia w swoje oddziały medyków, udzielających pomocy, a w zależności od zamku dających nowe efekty kierowanym jednostkom.
Tak mniej więcej wygląda historia głównej sagi hirołsów, główna gdyż w przeciągu tych ponad 25-ciu lat, powstało jeszcze parę spin-offów, a także przełożeń na różne platformy.
Wielkimi krokami zbliża się do nas premiera HOMM 3 w adaptacji na wersję planszową, która planowana jest na Grudzień 2023 roku. Osobiście nie miałem okazji zagrać w edycję przedpremierową, ale wnioskując z materiałów dostępnych na Internetach to wierzę, że jest na co czekać, a duch i fun płynący z wersji cyfrowej został oddany na poziom stołu w 110%. Oprawa graficzna jest nieco podrasowana, ale wyraźnie nie odbiega od oryginału. Całość prezentuje się spójnie i osobiście uważam, że będzie to tytuł górujący nad resztą mojej kolekcji przez długi, dłuuuugi czas.
Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, to Gorące Pośladki wrócą na piedestał chwały xD
~Xeno
Zapraszam was do komentowania i zostawienia łapki w górę, oczywiście jeśli tekst trafił w wasze gusta.
#gryplanszowe #boardnews #boardgames #heroes3 #heroes3boardgame #felieton
///HEROES 3 – FELIETON///




